Wczesne role, o których aktorzy Strażnicy Galaktyki chcieliby, abyście zapomnieli

  Chris Pratt podnosi wzrok znad komputera Warren Miller Rozrywka

Po „The Avengers” skupiającym największych bohaterów Marvela, tworząc pierwszy super-zespół MCU, Marvel Studios zadebiutował kolejny: kolektyw kosmosu znany jako Strażnicy Galaktyki. Prowadzeni przez łowcę nagród Petera „Star-Lorda” Quilla, dowodzonego przez diabła, są nieudolną grupą międzygwiezdnych łobuzów, w skład której wchodzi zabójca kosmitów Gamora, brutalny mięśniak Drax, sarkastyczny najemnik Rocket Raccoon oraz jego ochroniarz i wspólnik w zbrodni. , chodzące drzewo o nazwie Groot. Wielu uważało, że być duże ryzyko dla Marvel Studios , byli stosunkowo mało znanymi postaciami nawet dla fanów komiksów przed debiutem na ekranie.

Ale hazard się opłacił, zgarniając prawie 800 milionów dolarów ( za Box Office Mojo ) i rozpoczęcie nowej franczyzy. Szeroka obsada obejmowała gwiazdę sitcomu Chrisa Pratta, absolwentkę „Star Trek” Zoe Saldana, weterana WWE Dave'a Bautistę oraz głosy Bradleya Coopera i Vin Diesela, a także kilka znanych nazwisk w rolach drugoplanowych. Dziś „Guardians of the Galaxy” i jego kontynuacja, „Vol. 2”, znajdują się wśród najlepszych prac w wielu ich filmografiach. Ale patrząc na historię ich pracy, wszyscy mają co najmniej jeden film, który nie był tak sławny, szczególnie na początku ich kariery.

Tak jak przygotowujemy się na przybycie „Strażnicy Galaktyki, tom 3”, pomyśleliśmy, że to idealny czas, aby przyjrzeć się wczesnym rolom, o których aktorzy „Strażników Galaktyki” chcieliby, abyśmy zapomnieli.

Zoe Saldana na Rozdrożu

  Britney i Zoe w samochodzie Najważniejszy

Aktorka Zoe Saldana osiągnęła sławę dzięki parze nowoczesnych klasyków science fiction w 2009 roku. Zagrała porucznika Uhurę w J.J. Reboot Abramsa „Star Trek” i Na'vi o imieniu Neytiri w „Avatar” Jamesa Camerona. Obie zdobyły uznanie i duże pieniądze, a w 2014 roku kolejna przygoda science fiction oznaczała jej wejście do MCU, jako Gamora w „Guardians of the Galaxy”. Ale nie każda rola w karierze Saldana była tak niezapomniana lub ukochana, a jej najgorsze – z szerokim marginesem – jest w „Rozdrożu” z 2002 roku.

Pojazd filmowy dla gwiazdy pop, Britney Spears, został stworzony tylko po to, by rozszerzyć imperium piosenkarki i przenieść ją na duży ekran. „Crossroads”, znany z tego, że napisał go Shonda Rhimes (twórca „Grey's Anatomy”), skupiając się na trio młodych kobiet: Lucy (Spears), Kit (Saldana) i Mimi (Taryn Manning). Trzej przyjaciele ponownie łączą się po latach, spotykają szykownego nieznajomego (Anson Mount) i wyruszają w podróż po kraju. Film był katastrofą dla krytyków, którzy uznali go za pozbawiony jakiejkolwiek wartości filmowej, z Krytyczny konsensus Rotten Tomatoes nazywając to „głupawym projektem próżności gwiazdy pop”.

Życie i kariera Spears były niepewne i chociaż żaden z jej problemów nie był spowodowany tym, jak złe było „Crossroads”, zdecydowanie zaszkodziło to jej szansom na karierę w Hollywood. Z drugiej strony Saldana była w stanie przetrwać i wyrwać się w „Star Trek”, podobnie jak Anson Mount, który obecnie prowadzi „Star Trek: Dziwne nowe światy”.

Dave Bautista w złej stronie miasta

  Bautista konfrontuje się z przyjaciółmi Grindstone Entertainment Group

Dziś była gwiazda WWE Batista jest znana pod swoim prawdziwym imieniem, Dave Chrzciciel , i jest znany z grania w filmach science fiction, takich jak „Łowca androidów 2049”, „Dune” i oczywiście jako Drax w serialu „Strażnicy Galaktyki”. Ale na początku 2010 roku, kiedy właśnie przechodził z ringu na ekran, miał kilka katastrofalnych prób zdobycia sławy w Hollywood. Ten, który prawdopodobnie chce udawać, że nigdy się nie wydarzył, to „Wrong Side of Town”.

Pierwszy film, w którym Bautista odegrał główną rolę, był zasadniczo sposobem, aby dać kilku różnym wojownikom WWE szansę na Hollywood, z Nelsonem Frazierem Jr. (znanym na ringu jako Viscera) i Robem Van Damem. Pomimo tego, że Bautista był tym, który zyskał sławę jako aktor, film skupiał się na postaci Van Dama, Bobbym, byłym żołnierzu piechoty morskiej z nagrodą za głowę. Kiedy jego córka zostaje porwana, pomaga mu stary przyjaciel Big Ronnie (Bautista).

Chociaż Bautista dostaje płatne gwiazdy, Van Dam jest liderem i niestety nie ma talentu ani uroku, co sprawia, że ​​​​film jest mozolnym zadaniem. Słaba akcja i historia malowana po liczbach nie pomagają. Jako flop bezpośrednio na DVD został prawie zapomniany, a Bautista prawdopodobnie ma nadzieję, że tak pozostanie.

Michael Rooker w oponach bieżnikowanych

  Michael Rooker w niebieskich okularach przeciwsłonecznych Eugene Powers/Shutterstock

Chociaż wielu fanów zna go jako Yondu w „Guardians of the Galaxy” lub z jego epizodu jako Merle w „Żywe trupy” Hollywoodzka kariera aktora Michaela Rookera sięga dziesięcioleci. Niektóre z jego lepszych wczesnych prac to „Henry: Portret seryjnego mordercy” i thriller „Rosewood” z 1997 roku, a także pojawił się w kilku klasykach, takich jak „JFK” i „Tombstone”. Ale na początku jego kariery nie były to wszystkie wysoko oceniane thrillery i kultowe biografie, a jeden film, dramat motocyklowy z 1988 roku „Bietki”, jest prawdopodobnie największą porażką Rookera.

Rooker pojawia się w filmie jako członek grupy motocyklistów zwanej The Retreads, którzy – podobnie jak Britney Spears i Zoe Saldana w „Crossroads” – ponownie spotykają się na przełajowej trasie. Ale kiedy spotykają seksowną naukowca nuklearnego, który ucieka przed IRA, ich przyjazna przygoda to walka o życie. Niebawem szorstkie bandyci stają się jedynymi, którzy mogą powstrzymać atomowy Armageddon.

Jeśli założenie brzmi śmiesznie, nie znasz jego połowy. Choć jest to tak absurdalne, jak sugeruje logline, przyszła sława Rookera jest jedyną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę. Gdyby został odtwarzaczem filmów klasy B, ten mógłby nawet nigdy nie trafić na IMDb. To obosieczny miecz dla Rookera, który, jak nie wyobrażamy sobie, chce, żeby ktokolwiek wiedział, że istnieje.

Bradley Cooper w naginaniu wszystkich zasad

  Bradley Cooper prowadzi samochód Lwia Brama

Mimo że jego kariera sięgała lat 90., Bradley Cooper tak naprawdę zyskał sławę dopiero dekadę później. Teraz jest jednym z największych nazwisk w Hollywood, znanym z dobrego wyglądu i uroku wiodącego mężczyzny, a jednocześnie otrzymuje kilka Nominacje do Oscara . W 2014 roku dołączył do obsady „Guardians of the Galaxy” nie ze względu na wygląd, ale na postawę, użyczając animowanego CGI Rocket Raccoon. Ale pomimo wszystkich pochwał, nawet Cooper nie jest pozbawiony niewypałów, a jeden z nich się wyróżnia: komedia romantyczna „Bending All the Rules”.

Film opowiada historię Kenny (Colleen Porch), kobiety skupionej na karierze, która nie szuka niczego poważnego, kiedy zaczyna swobodnie spotykać się z dwoma różnymi mężczyznami: wyluzowanym, swobodnym disc jockeyem Jeffem (Cooper) i bardziej heteroseksualnym - sznurowany i odpowiedzialny Martin (David Gail). Mimo że jasno dała do zrozumienia, że ​​nie chce być częścią zaangażowanego związku, dwaj mężczyźni rywalizują o uczucia Kenny.

Nawet jak na niezbyt wyrafinowaną komedię romantyczną „Bending All the Rules” nie spełnia nawet najbardziej podstawowych standardów gatunku, wywołując więcej jęków niż śmiechu czy łez. Fakt, że film został nakręcony w 2002 roku i wydany w 2011 roku, po tym, jak Cooper stał się przełomową gwiazdą „Kac Vegas”, powinien powiedzieć ci wszystko, co musisz wiedzieć. Sam Cooper prawdopodobnie żałuje, że pozostała niepublikowana.

Lee Pace w Resident

  Jake rozmawia z Juliet Najważniejszy

Pierwszym filmem fabularnym Lee Pace'a był „Upadek” Tarsema Singha, awangardowe dzieło sztuki, które otrzymało cztery gwiazdki od uznanego krytyka Roger Ebert zadebiutował w 2006 roku. Jego gwiazda rosła, aż wkroczyła na przebojowe terytorium z „Guardians of the Galaxy”, gdzie zagrał żądnego władzy złoczyńcę Ronana Oskarżyciela. Zagrał także w dwóch chwalonych przez krytyków serialach telewizyjnych „Pushing Daisies” autorstwa Bryana Fullera ( „Hannibala” ) oraz „Zatrzymaj i złap ogień”. Ale ma też co najmniej jeden film, o którym z pewnością chciałby, abyśmy zapomnieli, psychologiczny thriller z 2011 roku „Rezydent”.

Hilary Swank występuje w roli dr Juliet Devereau, która po rozstaniu ze swoim chłopakiem Jackiem (Pace) szuka nowego miejsca do życia. Wkrótce znajduje mieszkanie w budynku prowadzonym przez Maxa (Jeffrey Dean Morgan), który również wydaje się być idealnym nowym mężczyzną, który zajmie miejsce Jacka w jej życiu. Ale zanim zacznie z nim flirtować, Max ma obsesję na jej punkcie i to, co na pierwszy rzut oka wydaje się niewinnym zalotem, szybko staje się niebezpieczne.

Swank, Pace i Morgan oraz drugoplanowa obsada, w tym Christopher Lee i Nana Visitor, ten bezwładny quasi-horrorowy chiller marnuje doskonałą obsadę. To, co ma być porywające i trzymające w napięciu, staje się monotonne i nudne. Ostatecznie film jest niewiele więcej niż pojazdem eksploatacyjnym, bardziej zainteresowanym pokazywaniem seksownej damy w niebezpieczeństwie, która wywołuje rzeczywiste przerażenie.

Vin Diesel w Strays

  Diesel się uśmiecha Kolekcja Everett/Shutterstock

Gwiazda akcji Vin Diesel jest najbardziej znany ze swojej roli jako Dom Toretto w długotrwałym 'Szybcy i wściekli' franczyzy, która po raz pierwszy pojawiła się w 2001 roku. Już w 2014 roku, znana już z banków nazwa, dołączył do obsady „Strażników Galaktyki” nie jako ponury, polujący na kosmitów najemnik, jak ten, którego gra w „Riddicku”, ale jako głos łagodne, miękkie, chodzące drzewo zwane Groot. Choć ma tylko jedną linijkę „Jestem Groot”, Diesel był w stanie użyć swojego charakterystycznego głosu i manier wokalnych, aby tchnąć życie w postać, nawet gdy odrodził się jako Baby i Teenage Groot.

Ale zanim stał się gwiazdą, Diesel pojawił się w „Zabłąkanych”, niskobudżetowym dramacie niezależnym, z którym z pewnością jest zadowolony, że większość jego fanów straciła rachubę na przestrzeni lat. W przypadku „Zabłąkanych” zakłopotanie jest potrójne, ponieważ Diesel nie tylko zagrał w filmie – w swojej pierwszej roli przemawiającej – ale też go napisał i wyreżyserował.

Film jest rzekomo mrocznym studium postaci niespokojnego drobnego dilera narkotyków o imieniu Rick (Diesel), który zmęczył się grą i chce się ustatkować i znaleźć prawdziwą miłość. Choć Diesel pokazuje wczesną obietnicę, sam film jest naśladowcą katastrofy pociągu i miszmaszem klisz z połowy lat 90-tych. Bardzo stara się być uduchowionym badaniem zmagań ulicznych naciągaczy, ale jest po prostu nudny, źle napisany i tanio wyprodukowany. Zostaw to w koszu na okazje.

Glenn Zamknij w Maxie

  Glenn Close na czerwonym dywanie DFree/Shutterstock

Aktorka Glenn Close, praktycznie z rodziny królewskiej Hollywood, zagrała w większej liczbie filmów, niż możemy zliczyć, w tym w klasykach takich jak „Wielki chłód” i „Fatal Attraction”, a nawet grając Cruellę de Vil w remake'u „101 Dalmations” na żywo. W 2014 roku zagrała przywódczynię Nova Corps — policji kosmicznej MCU — w „Guardians of the Galaxy”. Ale nawet legenda, taka jak Close, ma swój udział w kłótniach, a najgorsza może być pokrętna komedia z 1985 roku „Maxie”, w której zagrała u boku Mandy Patinkin ( „Księżniczka narzeczona” ).

Close zagrał tytułową Maxie, podlotkę z lat 20. – cyganerię znaną ze swojej nieskrępowanej seksualności – która chce zrobić wielki przełom w Hollywood. Jedynym problemem jest to, że jest rok 1985, a Maxie jest duchem. Tak, dobrze czytasz, „Maxie” ma Close grającą kobietę, która zmarła, zanim dostała wielką przerwę w aktorstwie, a teraz prześladuje Nicka (Patinkin), który właśnie wprowadził się do jej starego domu, posiadając ciało jego żony .

Niezabawny i niezręczny, to film, który po prostu nie prowadzi donikąd, z głupią fabułą, która nawet nie brzmi dobrze na papierze. Roger Ebert ledwo mógł zdobyć półtorej gwiazdy na film, dając brutalną recenzję, w której lamentował: „Jeśli Maxie miałaby jakiś mózg, pojawiłaby się w ciele Jana, rzuciłaby okiem na scenariusz i zdecydowała, że ​​lepiej byłoby, gdyby była martwa. '

Djimon Hounsou w Biker Boyz

  Hounsou wygląda na twardego Prace marzeń

W „Guardians of the Galaxy” zagrał byłego żołnierza Kree Starforce Korath the Pursuer, aktor Djimon Hounsou. Choć może nie jest największym nazwiskiem w filmie, Hounsou mógł być jednym z najbardziej utalentowanych, z prestiżowymi rolami w filmach takich jak „Amistad” i „Blood Diamond”, a także hity kinowe jak „Gwiezdne wrota” i „Gladiator”. Ale jak każdy aktor, nawet Hounsou ma rolę lub dwie, o których prawdopodobnie wolałby nie dyskutować. Przedstawiamy sportowy film akcji „Biker Boyz”.

Skoncentrowany wokół wyścigów motocyklowych, film opowiada historię znanego kierowcy o pseudonimie Smoke (Laurence Fishburne), który widzi, jak młody nowicjusz rzuca wyzwanie jego dominacji. Ten nowy renegat jest trafnie znany jako Kid (Derek Luke), którego popularność dręczy Smoke'a i wkrótce staje do walki na torze w zaciekłej rywalizacji. Nawet przy mocnej obsadzie – w skład której wchodzą także Hounsou, Eric La Salle, Lisa Bonet, Orlando Jones i Larenz Tate – film jest bałaganem i najgorszym rodzajem modnego „ekstremalnego” sportowego filmu akcji, jaki można sobie wyobrazić.

Wybierając się jak opera mydlana dla mężczyzn, gra aktorska jest zła, akcja jest gorsza, a historia — pomimo prostego założenia — jest niepotrzebnie skomplikowana przez wiele nieudanych wątków pobocznych. Było mnóstwo świetnych filmów motocyklowych, ale 'Biker Boyz' jest zdecydowanie jednym z gatunków, o których chcielibyśmy zapomnieć, a Hounsou prawdopodobnie też to robi.

John C. Reilly w „Chłopcach”

  Reilly się uśmiecha Matteo Chinellato/Shutterstock

Weteran aktor charakterystyczny John C. Reilly, znany w niektórych kręgach jako Dr Steve Brule z filmu „Tim i Eric Awesome Show, Great Job!” zagrał nieudolnego agenta Nova Corps, Rhomanna Deya, cynicznego i znużonego światem prześladowcy Star-Lorda i jego pozostałych Strażników. Kariera Reilly jest pełna klasyków i filmów ze wszystkich gatunków, od epopei akcji, takich jak „Kong: Wyspa Czaszki”, po prestiżowe dramaty, takie jak „The Aviator”. Przy tak dużej różnorodności w jego CV oznacza to również, że na pewno znajdzie się kilka filmów, o których chciałby, abyśmy zapomnieli, a na szczycie listy znajduje się rozczarowujący dramat Winony Ryder „Chłopcy”.

W „Chłopcach” poznajemy Johna Bakera (Lukas Haas), zblazowanego ucznia z internatu dla chłopców, którego życie wywraca się do góry nogami, gdy odkrywa nieprzytomną młodą kobietę (Winona Ryder) na otwartym polu. Pomagając jej uciec od kłopotów, ukrywa ją w swoim pokoju w akademiku, ale ich przyjaźń komplikuje się, gdy odkrywa, przed czym ucieka i dlaczego ściga ją policja.

Po części komedia dla nastolatków, po części tajemnica, z odrobiną ostrej komedii z lat 90., film jest niechlujną mozaiką sprzecznych stylów i tonów. To było zgrane przez Rogera Ebert , który nazwał to „nisko czynszową, uproszczoną wersją 'Przed wschodem słońca' z wynajmem działki zastępującym sprytny dialog”. Na szczęście rola Reilly'ego jest stosunkowo niewielka i przechodzi przez to w większości bez szwanku. Ale gdyby to było możliwe, nie mamy wątpliwości, że wymazałby to ze wszystkich naszych wspomnień.

Piotr Serafinowicz w filmie Pies Pudsey

  Serafinowicz na czerwonym dywanie Agencja fotograficzna Featureflash/Shutterstock

Pojawiając się w „Guardians of the Galaxy” jako członek Nova Corps, Peter Serafinowicz ma niewielką rolę, ale wykonuje jedną z najbardziej kultowych linii filmu. Opisując zespół jako „garść dziur w kształcie litery A”, trafił nawet do zwiastuna filmu. Ale na długo wcześniej Serafinowicz słynął z tego, że użyczył głosu Darthowi Maulowi w „Mrocznym widmie”, dzieląc się stronami jako Brian Butterfield w swoim własnym programie komediowym BBC w 2007 roku, a później z roli w adaptacji komiksu Amazona „The Tick” w filmie 2017. Ale tam też schowany był „Pudsey the Dog: The Movie”, film, który jest zły nawet jak na niskie standardy taryfy dla dzieci.

Wyprodukowany przez Simona Cowella film był oparty na filmie Pudsey, zwierzęcej połowie pary człowiek-pies, biorącej udział w reality show „Britain's Got Talent”. Film zamienia historię prawdziwego psiego zawodnika w fikcyjny, mówiący film o zwierzętach, w którym głos Pudseya wygłosili brytyjski aktor David Walliams i Serafinowicz jako Ed the Horse. Film pokazuje, jak Pudsey przenosi się do małej wioski zagrożonej przez wrogiego gospodarza i jego paskudnego kota o imieniu Faust.

Tak więc pozbawiony wartości rozrywkowej, nawet dla najmłodszych, „Pudsey the Movie” został zgarnięty przez recenzentów. Peter Bradshaw z Opiekun nazwał film „tak przygnębiająco złym”, że widzowie „po cichu zadają sobie pytanie, czy życie ma jakąkolwiek wartość”, dodając, że sprawiło to, że poczuł „wstyd w imieniu wszystkich zaangażowanych”.

Kurt Russell w krypto

  Kurt Russell zostaje porwany Grindstone Entertainment Group

MCU zebrało swoją część krytyki słabych złoczyńców, takich jak Malekith, Aldrich Killian, a nawet Ronan Oskarżyciel. Ale nie było żadnych skarg na Kurta Russella jako Ego the Living Planet w „Guardians of the Galaxy Vol. 2”, który okazał się jednym z najlepszych w serii. Grany przez byłą gwiazdę „Ucieczki z Nowego Jorku”, Russell dał mu mieszankę łobuzerskiego uroku, szlachetnego wyróżnienia i ostatecznie żądnego władzy szaleństwa. W zamian film był jednym z najlepszych Imponująca filmografia Russella . Ale jeśli chodzi o jego najgorsze – film, o którym chciałby zapomnieć – nie ma konkurencji z niskobudżetowym thrillerem z 2019 roku „Crypto”.

Russell może nie jest gwiazdą, ale biorąc pod uwagę jego legendarny status, dostaje czołowe miejsce w tym festiwalu schlocków. Gra Martina Durana seniora, którego syn jest potężnym dyrektorem finansowym, który po spartaczeniu dużego konta został przeniesiony z powrotem do rodzinnego miasta z Nowego Jorku. Duran Sr. zostaje porwany przez rosyjskich gangsterów i wykorzystany jako karta przetargowa, gdy ich nielegalne plany zostają odkryte przez Duran Jr.

W tym, co wydaje się być opracowane jako koncepcja, która miałaby wydobywać nagle gorący świat kryptowalut, fabuła „Crypto” jest w najlepszym razie slapdash. Russell pojawia się w tym tanio zrobionym, szybko wyprodukowanym filmie klasy B tylko na krótko, ale znajduje się z przodu i na środku plakatu, aby nakłonić ludzi do myślenia, że ​​to może być dobry wysiłek.

Pom Klementieff w grze hakera

  Pom patrzy w dół Synchronizacja multimediów

Francuska aktorka i modelka Pom Klementieff miała na swoim koncie kilkanaście filmów, głównie w jej rodzinnej Francji, zanim dołączyła do „Guardians of the Galaxy Vol. 2” jako empatka Modliszki. Jej amerykański debiut miał miejsce w wyreżyserowanym przez Spike'a Lee remake'u Oldboy z Joshem Brolinem - z którym zmierzy się ponownie w 'Avengers: Infinity War' - a potem przeszła do hollywoodzkich hitów. Po „Vol. 2” przeniosła się do „Rodziny Addamsów”, „Uncut Gems” i ostatecznie do obu części „Mission Impossible — Dead Reckoning”. Ale zaledwie kilka lat przed swoją zmieniającą karierę rolą w MCU zagrała w „Hacker's Game”, okropnym cyber-thrillerze, który mogłaby usunąć z istnienia, gdyby mogła.

Klementieff występuje w roli Loise, błyskotliwej hakerki, która wykorzystuje swoje umiejętności, by eliminować niebezpieczne osoby dla firmy zajmującej się prawami człowieka. Jej ostatnim zadaniem jest zatrzymanie niebezpiecznego międzynarodowego handlarza bronią. Podczas nocnej gry w szachy online Loise spotyka i zaprzyjaźnia się z innym cyfrowym uczonym, Sloyanem, byłym hakerem, który obecnie pracuje dla firmy ochroniarskiej chroniącej klientów o dużej wartości. Jednak ich romans napotyka przeszkodę, gdy Loise dowiaduje się, że nowym klientem Sloyana jest ten sam handlarz bronią, którego ona szuka.

Thriller z dolnej półki, z niewielką ekscytacją i prawie domowymi wartościami produkcji, „Hacker's Game” to pomieszany bałagan, z Los Angeles Times pukanie za niechlujny scenariusz, nieznośne dialogi i kiepskie występy. Jeśli chodzi o Klementieff, nie zadawali też żadnych ciosów, określając jej zakres działania jako „rozdrażnione dziecko”. Auć.

Sean Gunn w Stricken

  Sean Gunn na imprezie dla fanów Markus Wissmann/Shutterstock

Jeszcze przed „Strażnikami Galaktyki” aktor Sean Gunn pojawił się w kilku filmach nakręconych przez jego brata Jamesa Gunna, w tym „Tromeo i Julia” i „Specjalności”, które napisał James, a także „Super” na drugim roku Jamesa. wysiłek reżyserski. W filmach „Strażnicy Galaktyki” Sean gra Ravagera o imieniu Kraglin, a także wykonuje funkcję motion capture dla Rocket Raccoon. Nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę mocną filmografię jego brata, że ​​najbardziej zapomnianym filmem Seana jest… nie jeden wyreżyserowany przez Jamesa. Zamiast tego jest to horror z 1997 roku „Stricken”.

Podobnie jak wiele innych horrorów dla nastolatków z lat 90., „Stricken” wprowadza grupę młodych przyjaciół w historię szokującego morderstwa i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zaczynając jako seria ekstremalnych praktycznych żartów wśród grupy, sprawy szybko przeradzają się w koszmar, prowadząc do kaskadowej serii coraz bardziej krwawych incydentów. Z Jamiem Kennedy w obsadzie łatwo dostrzec wpływ „Krzyku” (wydanego rok wcześniej), ale nie jest to łatka na klasyku z 1996 roku. Postacie są niepodobne, scenariusz nudny, a zabójstwa nie są tak zabawne, a niespodzianki tak satysfakcjonujące.

Sądząc po jego dźwięku, możesz mieć pokusę, aby założyć ten na tani śmiech w Halloween, ale zaufaj nam, pożałujesz. Jesteśmy prawie pewni, że zrobił to Sean Gunn.

Chris Pratt w The Extreme Team

  Zespół rozgląda się po skale Warren Miller Rozrywka

Zanim Chris Pratt został obsadzony w roli Star-Lorda w „Guardians of the Galaxy”, był najbardziej znany z roli Andy'ego Dwyera w przebojowym sitcomie „Parks and Recreation” oraz z roli w ostrym wojennym filmie akcji „Zero Dark Thirty”. ' Ale jego kariera sięga znacznie dalej, a na początku nie brakowało złych ról dla przyszłego superbohatera. Jeden z nich może być w rzeczywistości najgorszym filmem na tej liście: film akcji z 2003 roku „The Extreme Team”, który, co dziwne, nawiązuje do przeboju akcji Vin Diesel „xXx”.

Wraz z grupą nikomu i niegdyś „it-girl” Bai Ling, „The Extreme Team” śledzi zespół gorących młodych elitarnych żołnierzy Black Ops, którzy są rekrutowani z różnych sportów ekstremalnych, aby być częścią tajnej agencji wywiadowczej . Kiedy jeden z ich zespołu zostaje uprowadzony w Nowej Zelandii, ruszają do akcji, aby powstrzymać odpowiedzialnych za to diabelskich zbiegów.

Ekstremalna katastrofa filmu, każdy element jest okropny, od jego pełnej fabuły historii po tandetne aktorstwo klasy D i śmieszne próby sprytnych zingerów. Zbiór klisz i kserokopii zrobionych lepiej w filmach, do których desperacko próbuje się upodobnić, jest tak zły, jak może być film akcji z początku 2000 roku. Plusem jest to, że trwa zaledwie 78 minut, więc okropność przynajmniej szybko mija – zarówno dla Pratta, jak i dla nas.